Łukasz Szeleszczuk wywiad #insider_talk

Nowy Rok i nowy #insider_talk!
Rok 2019 zaczynamy od wywiadu z Łukaszem Szeleszczukiem, Adiunkt w Zakładzie Chemii Fizycznej Wydziału Farmaceutycznego WUM.
Jakie są jego największe osiągnięcia, czym jest farmacja in silico, oraz co uważa o tak ważnym temacie jak opieka farmaceutyczna?
Przeczytajcie sami!

-Witaj Łukaszu, dziękuję, że zgodziłeś się na Rozmowę.

Dzień Dobry.

-Zacznijmy od Twoich studiów. Studiowałeś farmację na WUM?

Zgadza się, studiowałem farmację na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym, który gdy
zaczynałem studia nosił nazwę Akademii Medycznej w Warszawie. Myślę, że wybrałem farmację gdyż
w liceum interesowała mnie głównie chemia, jednak studiować chemii nie chciałem gdyż wydawała
mi się wtedy za bardzo oderwana od życia. Z drugiej strony wiedziałem, że nie chcę być lekarzem
więc wybór padł na farmację.

– Z jaką myślą szedłeś na studia? Jak wyobrażałeś sobie swoją przyszłość po studiach?

Nie pamiętam już dokładnie, studia były naturalną kontynuacją nauki w liceum. Rzadko kiedy myślę
o tym co będzie za kilka-kilkanaście lat. Wolę skupiać się na tym co tu i teraz.

– Czy doktorat i późniejsza praca jako adiunkt była zaplanowana? Czy to bardziej decyzja
spontaniczna?

W trakcie studiów magisterskich przelatywała mi czasem przez głowę myśl o kontynuacji nauki na
studiach doktoranckich. Jednak ostateczną decyzję podjąłem na ostatnim roku podczas pisania pracy
magisterskiej. Duży wpływ na tę decyzję miał mój Opiekun pracy magisterskiej i późniejszy promotor
pomocniczy pracy doktorskiej, dr hab. Dariusz Maciej Pisklak.

-Czym się zajmujesz jako Adiunkt? Jak wygląda taka praca?

Jest to stanowisko badawczo-dydaktyczne zatem część czasu poświęcam na badania naukowe a
pozostałą część na dydaktykę czyli nauczanie studentów. Moim zdaniem praca ta ma dużo więcej
wspólnego z wolnym zawodem niż z pracą „na godziny”. Wymaga dużych zdolności organizacyjnych i
umiejętności samomotywacji a także samodzielności. Jeśli jednak, tak jak w moim przypadku, lub się
to co się robi to praca ta może być bardzo satysfakcjonująca. Oczywiście, zdarzają się gorsze dni, ale
zazwyczaj jest bardzo wesoło.

-Zatem jakie są Twoje największe projekty i osiągnięcia?

„Największe projekty i osiągnięcia”-to brzmi bardzo poważnie i nawet trochę krępująco. W Zakładzie
Chemii Fizycznej, w którym pracuję, badamy bardzo różne obiekty, chociaż najczęściej są nimi leki.
Skupiamy się bardziej na doskonaleniu metod analizy, mniej na danej klasie leków. Myślę, że jednym
z efektów mojej pracy z którego jestem zadowolony było zgłoszenie, wraz z kolegami, patentu na
nową formę krystaliczną bezwodnego 17-β-estradiolu oraz sposobu jej otrzymywania. Jest to lek
stosowany m.in. w hormonalnej terapii zastępczej oraz antykoncepcji. Liczymy, iż poprzez
zastosowanie opracowanej przez nas formy o większej biodostępności uda się uzyskać ten sam efekt
terapeutyczny przy zastosowaniu mniejszej nominalnej dawki leku. Będzie to korzystne zarówno pod
względem ekonomicznym jak i pozwoli zmniejszyć efekty uboczne.

-Wyjaśnij, czym też jest farmacja in silico?

Nie ma ścisłej definicji tego terminu. Dla mnie oznacza on wykorzystanie metod modelowania
molekularnego w naukach farmaceutycznych. Modelowanie molekularne ma szerokie zastosowanie
m.in. w poszukiwaniu nowych, bardziej skutecznych i bezpiecznych leków. Wykorzystując wyniki
obliczeń możemy zaoszczędzić dużo czasu i pieniędzy, dzięki modelowaniu molekularnemu łatwiej
jest nam również zinterpretować wyniki badań eksperymentalnych.

-Czy jest to technologia, która ma szansę się rozwijać?

Zdecydowanie tak. Moc obliczeniowa komputerów rośnie z roku na rok. Serwery obliczeniowe są
coraz tańsze a zatem bardziej dostępne dla jednostek naukowych i firm farmaceutycznych.

-Jak, Twoim zdaniem,  nowe technologie i innowacje wpływają na rozwój farmacji?

Innowacje są niezbędne aby usprawnić proces poszukiwania nowych substancji leczniczych i nowych
form leków a w efekcie zwiększyć skuteczność terapii.

-Jak według Ciebie wygląda sytuacja z pracą po studiach farmaceutycznych?

Ciężko mi na to pytanie odpowiedzieć. Przez pewien czas pracowałem w dużej firmie
farmaceutycznej, gdzie bardzo doceniano moje wykształcenie i mogłem wykorzystać wiedzę zdobytą
podczas studiów. Wielu moich znajomych pracuje w aptekach, na część lub cały etat, ofert pracy dla
farmaceutów aptekarzy jest bardzo dużo w całej Polsce. Myślę, że optymistycznym jest fakt, iż nie
znam żadnego bezrobotnego farmaceuty.

-Co poleciłbyś młodym absolwentom, którzy zaczeli staże w aptece i jeszcze nie mają pomysłu na
siebie?

Przede wszystkim życzyłbym im wytrwałości. To już ostatnia prosta na drodze do dyplomu. Myślę, że
nie ma jednej recepty na sukces. Każdy jest inny, każdy odnajduje satysfakcję wykonując inny rodzaj
pracy. Tak jak farmacja jest bardzo szeroką i interdyscyplinarną dyscypliną naukową, łączącą
elementy chemii, fizyki, biologii, tak i możliwości pracy po farmacji jest bardzo dużo.

-Co uważasz o opiece farmaceutycznej i jej rozwoju?

Myślę, że opieka farmaceutyczna jest niezbędna dla przyszłości polskiej farmacji. Martwi mnie jednak
to, iż mimo, że o opiece farmaceutycznej mówi się już od wielu lat, bardzo niewiele się w praktyce
zmieniło. Trzymam kciuki i bardzo kibicuję wszystkim, którzy rozwijają tę ideę.

-Dziękuję serdecznie Łukaszu za rozmowę.

Dziękuję.

 

Z Łukaszem Szeleszczukiem rozmawiał Bogdan Mieczkowski

Zapraszamy też do zapoznania się z wcześniejszymi wywiadami w ramach #insider_talk.