Nie samą nauką człowiek żyje

Już wcześniej wspominałem i myślę, że ze spokojem się ze mną zgodzicie, że studia farmaceutyczne niosą ze sobą ogrom wiedzy. Codzienne zajęcia pochłaniają bardzo dużo czasu i energii. Można powiedzieć, że w trakcie roku akademickiego nie ma czasu na nudę. Czy jednak przygotowania do kolokwiów i egzaminów jest wszystkim na czym powinniśmy się skupiać? Oczywiście wiedza teoretyczna, którą otrzymujemy od naszych wykładowców jest niezbędnym narzędziem, ale trzeba pamiętać, że nie samą nauką człowiek żyje.

Jak zdobyć umiejętności w trakcie studiów?

Prócz wiedzy, kluczową rolę w realizacji naszych obowiązków zawodowych i rozwijaniu kariery odgrywają umiejętności, a te możemy zdobywać i szlifować w praktyce. Jak to zrobić w trakcie studiów? Najprostszym sposobem jest oczywiście angażowanie się w zajęcia dodatkowe, takie jak koła naukowe, organizacje studenckie, udział w praktykach i stażach. Wszystko zależy od tego, czym chcielibyśmy zajmować się w przyszłości.

Organizacje studenckie to prawdziwe kopalnie kompetencji, aktualnej wiedzy i świetne miejsce dla networking’u

Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że praca w organizacji studenckiej najbardziej pomogła mi w rozwijaniu przydatnych w codziennej pracy umiejętności, a szczególnie pozornie niedocenianych w trakcie studiów umiejętności miękkich. Obecnie pracując jako monitor badań klinicznych, a wcześniej jako manager medyczny jestem zaangażowany w projekty o różnym stopniu skomplikowania. Każdego dnia współpracuję z wieloma ludźmi na poziomie lokalnym i globalnym, co wymaga bardzo dobrze rozwiniętych umiejętności komunikacyjnych. Planowanie, zarządzenie projektem, zarządzanie sobą w czasie czy priorytetyzacja zadań to kolejne z kompetencji, bez których nie byłbym w stanie realizować moich codziennych obowiązków i sprostać oczekiwaniom mojego pracodawcy. Praca w organizacji studenckiej na różnych stanowiskach, organizacja spotkań, konferencji, akcji profilaktycznych, pozyskiwanie partnerów i sponsorów czy prowadzenie warsztatów definitywnie pomogły mi w pozyskaniu tych umiejętności. Dlatego zawsze bardzo gorąco zachęcam i dalej będę zachęcał studentów do aktywnego uczestnictwa w życiu organizacji studenckiej. To prawdziwa kopalnia kompetencji i aktualnej wiedzy, a co więcej jest ona świetnym miejscem dla networking’u. Jeśli dobrze się zastanowić, wiele osób, które współtworzyły ze mną naszą organizację studencką zajmuje obecnie różne stanowiska w największych firmach farmaceutycznych lub rozkręca własny biznes. Dzięki temu doskonale wiem, co dzieje się a rynku pracy, jakie są potrzeby i oczekiwania względem potencjalnego pracownika, a to z kolei jest dużą zaletą podczas rozmów kwalifikacyjnych.

Co mi dały praktyki i staże?

Kolejnym istotnym dla mnie krokiem rozwojowym były praktyki i staże, z których mogłem skorzystać właśnie dzięki organizacji studenckiej. Oczywiście było to związane ze skróceniem wakacji i poświęceniem znacznej ilości czasu wolnego, ale dzięki temu mogłem zobaczyć namiastkę „big pharmy”, poznać korporacyjny świat i nauczyć się nowego języka – „korpojęzyka”. Wiecie, że w korporacjach pracują normlanie i chętni do dzielenia się wiedzą ludzie? Ja przynajmniej na takowych trafiłem.

Nie samą nauką człowiek żyje!

Na koniec podkreślę jeszcze raz, że nie samą nauką człowiek żyje. Jeśli nie jesteś członkiem żadnej organizacji studenckiej czy koła naukowego, zachęcam do tego by w nadchodzącym październiku to zmienić. Da Ci to nowe możliwości, sieć kontaktów, a przede wszystkim przestrzeń do szlifowania różnych kompetencji. Pomoże również poradzić sobie w korporacji, ale o tym już za dwa tygodnie.

Nie widziałeś poprzedniej części felietonu Ernesta? Przeczytaj go!
Zajrzyj na naszą grupę na Facebooku gdzie dyskutujemy o realiach pracy w świecie farmacji.